-- no widzisz... ja to mówią ; nie wiadomo kiedy i gdzie Cię dopadnie ale.... widać dopadło................. a swoją drogą , to fajny nie?...taki mały , i pogłaskać i nawet przed mężem ukryć, by nie czuł się zazdrosny , bądź opuszczony... ;) --pozdrawiam wiosennie, weekendowo... :)
-- no widzisz... ja to mówią ; nie wiadomo kiedy i gdzie Cię dopadnie ale.... widać dopadło................. a swoją drogą , to fajny nie?...taki mały , i pogłaskać i nawet przed mężem ukryć, by nie czuł się zazdrosny , bądź opuszczony... ;)
OdpowiedzUsuń--pozdrawiam wiosennie, weekendowo... :)
a my tu zaniedbani...
OdpowiedzUsuń;-)
No proszę, co to się porobiło!;)
OdpowiedzUsuńTrzeba chyba wsiąść przykład...;)
To nie ja, tak napisałam, to słownik poprawił...wziąć oczywiście.
OdpowiedzUsuńi bardzo dobrze, mam nadzieję, że wkrótce nadasz mu imię, niech Ci służy jak najdłużej
OdpowiedzUsuńA co tu się normalnie dzieje? Bo nic nie wiem????
OdpowiedzUsuńI proszę o wyjaśnienie bo tak to nie będzie....korek115
O, to jest pomysł! I nawet możesz zostać chrzestną!:)
OdpowiedzUsuńOczywiście! Znamy te numery...
OdpowiedzUsuńPolecam!
OdpowiedzUsuńSzansa jest zawsze...:)
OdpowiedzUsuńNie muszę ukrywać, kolega Małż już dawno posiada własny, bo to on kocha nowinki techniczne, a ja muszę dojrzewać...
OdpowiedzUsuńNo, co tu wyjaśniać? Wspięłam się na wyżyny cywilizacji i tyle! :)
OdpowiedzUsuń