Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Żyję,żyję
Ale co to za życie... Moje trzydniowe chemie szpitalne, zakończone w kwietniu, nic nie dały. TK wykazało, że to co miało się zmniejszyć, ur...
-
Ale co to za życie... Moje trzydniowe chemie szpitalne, zakończone w kwietniu, nic nie dały. TK wykazało, że to co miało się zmniejszyć, ur...
-
Tak, tak, na zdjęciu to, niestety, ja! Ale ubieranko jest naprawdę piękne. Może ktoś z Was spodziewał się raczej haftów, cekinów, korali itp...
-
Po drugim cyklu chemii samopoczucie fatalne, po trzecim ciutkę lepiej, ale do stanu ,,ok'' bardzo daleko. Dziś pierwszy raz od miesi...
No cóż mimo że kawę dzisiaj jakoś inaczej mi się pije bez ciebie to jednak mam pełne zrozumienie i przynajmniej mnie przepraszać absolutnie nie musisz. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuń...trzeba jakoś przeżyć, czytaniem twoich wpisów zaczynam albo kończę dzień... :)))
OdpowiedzUsuń...miłej lektury...
ale nas rozbestwiłaś:)
OdpowiedzUsuńCiężko będzie ale jakoś damy radę:) Tym bardziej, że też wczoraj cały wieczór czytałam:))
OdpowiedzUsuńProszę bardzo
OdpowiedzUsuńRaz nie zawsze, dwa razy nie wciąż:)) każdemu należy się odpoczynek:)
OdpowiedzUsuńDamy radę:-)
OdpowiedzUsuńmacie przecież co nieco w odwodzie, prawda?
OdpowiedzUsuńPrzydał się, a jakże!
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję!
OdpowiedzUsuńNa takie zrozumienie liczyłam, wszak nie tylko mnie dopada bakcyl lektury...
OdpowiedzUsuńChyba powinnam zacząć proces ,,derozbestwiania''?...
OdpowiedzUsuńJeszcze jeden kryminałek w kolejce czeka, ale dziś najpierw jedna przyjemność, potem dopiero druga...
OdpowiedzUsuńCzasem zmiana jest ożywcza :)
OdpowiedzUsuń