Weselcie się przez te dwa dni, radujcie bliskością rodziny, delektujcie się świątecznymi smakołykami, napawajcie wiosną!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Żyję,żyję
Ale co to za życie... Moje trzydniowe chemie szpitalne, zakończone w kwietniu, nic nie dały. TK wykazało, że to co miało się zmniejszyć, ur...
-
Ale co to za życie... Moje trzydniowe chemie szpitalne, zakończone w kwietniu, nic nie dały. TK wykazało, że to co miało się zmniejszyć, ur...
-
Tak, tak, na zdjęciu to, niestety, ja! Ale ubieranko jest naprawdę piękne. Może ktoś z Was spodziewał się raczej haftów, cekinów, korali itp...
-
Po drugim cyklu chemii samopoczucie fatalne, po trzecim ciutkę lepiej, ale do stanu ,,ok'' bardzo daleko. Dziś pierwszy raz od miesi...
Pozostaje mi napisać I WZAJEMNIE :) Pozdrawiam świątecznie
OdpowiedzUsuńWzajemnie Grażynko. Juz nie śpię od 6 rano. Podziwiam wschód słońca. W nocy był spory przymrozek. Buziaki świąteczne-;)
OdpowiedzUsuńradosnych i ciepłych!
OdpowiedzUsuńRodzinnych, pełnych miłości:))
OdpowiedzUsuńPoweseliłam się, widząc jak śnieg płatkami wielkości kociej łapy pokrywał dziś trawniki. A w przerwach śnieżenia był deszcz i......nawet słonko.
OdpowiedzUsuńDopieszczam się sernikiem czekoladowym i kruchymi ciastkami z marcepanem.
Miłego, mokrego ale słonecznego Dyngusa!;)
Melduję pierwszych trzech wykonanie, ale za wiosną to mi się nie chciało tak daleko chodzić...
OdpowiedzUsuńKłaniam nisko:)