Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Żyję,żyję
Ale co to za życie... Moje trzydniowe chemie szpitalne, zakończone w kwietniu, nic nie dały. TK wykazało, że to co miało się zmniejszyć, ur...
-
Ale co to za życie... Moje trzydniowe chemie szpitalne, zakończone w kwietniu, nic nie dały. TK wykazało, że to co miało się zmniejszyć, ur...
-
Tak, tak, na zdjęciu to, niestety, ja! Ale ubieranko jest naprawdę piękne. Może ktoś z Was spodziewał się raczej haftów, cekinów, korali itp...
-
Po drugim cyklu chemii samopoczucie fatalne, po trzecim ciutkę lepiej, ale do stanu ,,ok'' bardzo daleko. Dziś pierwszy raz od miesi...
Jeżeli poprzednio były bałagany mentalne to po przyjeździe rodziny z pewnością były
OdpowiedzUsuńBałagany, bałagany błogie
gdy niczego nie muszę - a mogę
Bałagany sobotnio niedzielne
bałagany tytoniowo chmielne
Pozdrawiam
-- najlepszym do zniesienia jest ...bałagan chmielny.... no może być też chmielno-malinowy.... :)
OdpowiedzUsuńSęk w tym, że akurat nie!
OdpowiedzUsuńWłaśnie się dziś upewniłam, że nie lubię piwa... Poza guinessem jedynie.
OdpowiedzUsuńNo z piwem to ja mam odwrotnie - własnie guiness - NIE. Ostatnio bardzo mi sie podoba pszeniczne złote.
OdpowiedzUsuńKażdemu według potrzeb, Matko!
OdpowiedzUsuńNa ogół takie "gawędy"dają dużo do myślenia, włącznie ze zdziwieniem, że jest się rodzeństwem lub...przyjaciółmi.
OdpowiedzUsuńMiłego, ;)
Coś w tym jest może...
OdpowiedzUsuńGawędzenie zawsze daje do myślenia.
OdpowiedzUsuńAle czy ja tak lubię gawędzić?...
OdpowiedzUsuńCOs czuje w kosciach, ze to gawedzenie dalo przedsmak Wielkiej rady Familijnej - nie do konca chyba moze przebiec ona po Twojej mysli, tak?
OdpowiedzUsuńTrochę rzeczywiście. Niestety!
OdpowiedzUsuń