Pod choinką czekało na mnie łącznie 5 książek. Z czego dwie nabyłam sobie sama. Do tego Asia odebrała od pani Marzenki w gdyńskim sklepie odłożone pieczołowicie cztery dyrdymałki-kryminałki. Dwie ,,Daisy D.'' i dwa ,,McBethy''. Zaraz! Jeszcze przecież dwie pozycje nabyłam w okolicy dworca w Gdańsku, gdzie książki przecenione. I kolejne dwie dostałam do przeczytania od Asi. Te, które dostała ode mnie na Gwiazdkę... W sumie to chyba 13?
Na pierwszy ogień poszła moja ukochana Szwaja. ,,Anioł w kapeluszu''. Finał obficie podlałam łzami rzęsistymi. Jak zazwyczaj... Zupełnie inne odczucia przy lekturze ,,Adriana Mola. Na manowcach''. Zmarnowany czas!
W międzyczasie jako dyżurna pozycja w kibelku (no, muszę tam zawsze mieć książkę!) spoczywała ukochana z młodości Czajka - ,,Nigdy nie wyjdę za mąż''. Wzruszyłam się okrutnie, gdy natrafiłam, po latach bezowocnych poszukiwań, na źródło powiedzonka rodzinnego - ,,mydlić, mydlić!''. Małż twierdził, że to z jakiegoś filmu, ja, że z książki, ale za chińskiego boga nie wiedziałam, z jakiej...
Od dziś wracam do normalnego rytmu życia, więc czasu na lektury będzie co niemiara! Na początek ,,Krzyk dzikiej czajki'' Zuzanny Śliwy. Nabyłam rzecz zupełnie przypadkowo, poszukując kolejnych tomów Izabeli Czajki. Niestety, nie było...
Co tam jeszcze w zanadrzu? Rzecz o bohemie trójmiejskiej z lat 60-tych, bliska mi bardzo mentalnie. Autobiografia Jacka Fedorowicza. Rozmowy profesora Bralczyka z Michałem Ogórkiem. Nagrodzona Nike powieść Joanny Bator. I ,,Maska Atreusza'', coś na kształt książkowego Indiany Jonesa.
W tak zwanym międzyczasie nabyłam na zamówienie Asi jeszcze jedną Szwaję - ,,Matkę wszystkich lalek''. Jak tylko przeczyta, podrzuci! To będzie pozycja nr 14!
***
Z zupełnie innej beczki! Popełniłam piure z ziemniaków i selera korzeniowego. Bajka! W najbliższym czasie wypróbuję jeszcze wersję z marchewką, kalafiorem, brokułem, szpinakiem. O awokado już nie wspomnę!
Wątróbkę cielęcą, kurzą itp. smaż na oleju rzepakowym. Dodaj paprykę, cebulę itp.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Żyję,żyję
Ale co to za życie... Moje trzydniowe chemie szpitalne, zakończone w kwietniu, nic nie dały. TK wykazało, że to co miało się zmniejszyć, ur...
-
Ale co to za życie... Moje trzydniowe chemie szpitalne, zakończone w kwietniu, nic nie dały. TK wykazało, że to co miało się zmniejszyć, ur...
-
Wkroczenie w wiek ciociowo-babciowy swoje prawa ma. Ale niekoniecznie trzeba z nich korzystać... Ciocie i babcie zapamiętane z dzieciństwa m...
-
... za Waszą ,,obronę''. Chyba przejęłyście się słowami Elizy bardziej niż ja sama. Mnie tylko do głębi oburzyło nazwanie ,,byle jak...
Mam całkiem podobny stosik, tylko czasu niestety mniej...
OdpowiedzUsuńNo i Szwaję też dostałam i cieszę się, że Ci się podobała:)
No to miłego czytania:))
...stosik spory, ja tym czasem zaczytuję Kota w pralce Iwaszkiewicza...
OdpowiedzUsuńMatkę wszystkich lalek polecam bardzo. To chyba jest jej najlepsza książka.
OdpowiedzUsuńJa siedzę w szwedzkich kryminałach ;)
Czaję się na Szwaję;)
OdpowiedzUsuńPo paru tygodniach nieobecnosci na necie, nadrabiam zaleglosci, stad spozniony komentarz.
OdpowiedzUsuńGorace wyrazy wspolczucia, Zgago!
MariaAgdalena
niezły stosik:)))
OdpowiedzUsuńale ja o Kalince chciałam..moja tez kwitnie,ale to kalina kwitnąca zimą i właśnie po raz pierwszy postanowiła zakwitnąć:))
a pączki na magnolii są...i inne takie..a zima poszła sobie gdzieś..
Zakończenie brzmi smakowicie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Puree z marchewki (odrobina masła) i imbirem :-) (odrobina)
OdpowiedzUsuńRozgrzewająco słodko ostrawe. Mniamuśne.
A książki - mam to samo: śpię na książkach.
JUż tylko 10 mi zostało. Buuu...
OdpowiedzUsuńZakończenie? Zakończenia nie ma! Przerwał mi telefon, bezmyślnie kliknęłam ,,opublikuj'' i pół przepisu zostało na boku...
OdpowiedzUsuńTo może moja też zimowa? Muszę sprawdzić!
OdpowiedzUsuńDzięki! Ale i dobrze, że znów jesteś!
OdpowiedzUsuńSłusznie!
OdpowiedzUsuńJa mam przerwę w ,,szwedach''. Ale wrócę na pewno!
OdpowiedzUsuńDużo dobrego słyszałam o tym ,,Kocie...''
OdpowiedzUsuńObiad teraz będzie raz na 3 dni gotowany i potem odgrzewany, bo przecież lektura ważniejsza! :)
OdpowiedzUsuńAnovi, którego szweckiego autora/kę katujesz? :)
OdpowiedzUsuńo patrz a nawet zorientować się trudno, że połowa wpisu uleciała, to oznacza moim zdaniem tylko jedno, masz Ty oratorski talent ;) tyle!
OdpowiedzUsuń