W związku z tym, Moi Kochani - spożywajcie, nie zapominając o chrzanie i środku na wątrobę, cieszcie się wiosną i pogodą, rozkoszujcie się rodzinnymi klimatami, w poniedziałek ruszcie z psikawkami, bo ciepło, a we wtorek odsapnijcie!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Żyję,żyję
Ale co to za życie... Moje trzydniowe chemie szpitalne, zakończone w kwietniu, nic nie dały. TK wykazało, że to co miało się zmniejszyć, ur...
-
Ale co to za życie... Moje trzydniowe chemie szpitalne, zakończone w kwietniu, nic nie dały. TK wykazało, że to co miało się zmniejszyć, ur...
-
Tak, tak, na zdjęciu to, niestety, ja! Ale ubieranko jest naprawdę piękne. Może ktoś z Was spodziewał się raczej haftów, cekinów, korali itp...
-
Po drugim cyklu chemii samopoczucie fatalne, po trzecim ciutkę lepiej, ale do stanu ,,ok'' bardzo daleko. Dziś pierwszy raz od miesi...
Bardzo słuszna koncepcja :D Wesołych Świąt :*
OdpowiedzUsuńWiosennych i przede wszystkim wesołych Świąt:))
OdpowiedzUsuńNajlepszego Zgago, dla Ciebie i calej Rodziny!!!
OdpowiedzUsuńCos na watrobe mowisz?
O matko ja nie widzialam takiego cuda od 30 lat:))) i co dziwne przez te 30 lat nie mialam potrzeby zazywac, to moze sie uda:)))
Masz rację z tą wątrobą. Ja też muszę uważać i na woreczek także. Ale uważam i to juz od młodych lat. Mam to po mamie . Mama strasznie przy takich obfitościach potem cierpiała.Jak coś mi szkodzi to po prostu nie jem, a Mama tego nie potrafiła,.pomimo że za każdym razem miała ataki bardzo okropne.Miłego i zdrowego świętowania w rodzinie życzę-;))
OdpowiedzUsuńZdrowych, pogodnych , rodzinnych Świąt Zgago kochana dla Ciebie i Twoich najbliższych:)
OdpowiedzUsuńDziękuję wszystkim życzeniodawcom!
OdpowiedzUsuń