
Zdjęcia mi się ułożyły wprawdzie od końca sesji do początku, ale co tam!
To my jako żuławskie rusałki, a właściwie driady, bo wśród brzózek...

Tym razem wśród mleczy kwitnących.

I inne ujęcie ,,mleczarskie''.:)

Nasza główna gwiazda w centrum. Niżej podpisana właśnie schodzi z góry, gdzie....

... z trzema innymi koleżankami robiła za panienkę z okienka!

Zwróćcie uwagę, z jaką dumą stoję wśród tych pięknych niewiast i latorośli.

Ze wzruszenia musiałam się oprzeć na ramionach mojej sąsiadeczki małej z naprzeciwka.

A tu gospodyni Beata udowadnia, że w naszym stroju ludowym da się pedałować! (w tle nasz kangoorek)
***
Zamieszczone powyżej ,,słitfocie'' są autorstwa nieprofesjonalisty. Czyli Małża. Więc może nie każde jest technicznie doskonałe. Jednak skoro życzyliście sobie cośkolwiek zobaczyć, a ja nie mogłam się doczekać, by Wam pokazać moje kochane baby...
-- da się da... na rowerze rzecz jasna, bo przecież skoro OJCIEC MATEUSZ w sutannie może , to wiejska kobieta w spódnicy tym bardziej.. a dziewczyny?.... prześliczne, niezależnie od wieku... // na więcej zachwytów sobie nie pozwalam, no bo jeszcze by mnie posądzono o.....// pole do zachwytu zostawiam panom... :)
OdpowiedzUsuńsuper, zawsze mówię, że kobiety to mają jakieś takie lepsze geny, chęć do życia i humor
OdpowiedzUsuńPiękne! Ślicznie wyglądacie:) Przekaż koleżankom, że jestem ( a pewnie nie tylko ja) pod wielkim wrażeniem:)
OdpowiedzUsuńA najmłodsze towarzystwo cudne;)
Dzieci zawsze zdobią!
OdpowiedzUsuńZgadzam się w pełni!
OdpowiedzUsuńNo tak, zapomniałam o ojcu Mateuszu...:)
OdpowiedzUsuńFajnie wyglądacie! No i następców już sobie szykujecie. Uważam taką inicjatywę jak KGW za bardzo udaną sprawę. Kangoorka masz w bardzo ładnym kolorze, u nas przeważają jakieś takie "Bahama Yellow" lub zielenie. Odważna ta p.Beata, by w takiej długachnej spódnicy jezdzić rowerem.
OdpowiedzUsuńMiłego, :)
Beatka jest zawołaną cyklistką!
OdpowiedzUsuńWśród tych wszędobylskich lamentów jak to u nas źle(większość zresztą w pełni uzasadniona) takie obrazki jak tu naprawdę cieszą. Nie wszystko takie szare i złe jest u nas jak widać. Strasznie mi się te zdjęcia podobają-;)
OdpowiedzUsuńWitaj :)
OdpowiedzUsuńPiękna, barwa sesja ;) gratuluję Wam zgrania ;)
Pozdrawiam mile z uśmiechem, Małża także, bo włożył trud w fotografowanie :)
...ale za to piękne...
OdpowiedzUsuńCieszę się! Z tymi kobitkami zawsze jest wesoło i nikt nie lamentuje.
OdpowiedzUsuńJaki tam ,,trud''? To przyjemność była! Zwłaszcza, że panie robiły różne, tu nieujawnione, pozy i ,,układy''.... To sobie fotograf popatrzył!:)
OdpowiedzUsuńPrawda?
OdpowiedzUsuń